Idealna jazda nie istnieje, a ściganie się z tym wyobrażeniem potrafi zaszkodzić bardziej niż niejedna realna trudność techniczna. Perfekcjonista na kursie zwykle nie ma problemu z umiejętnościami - ma problem z akceptacją tego, że drobna niedokładność nie jest katastrofą.
Jak to wygląda w praktyce
Kursant poprawia parkowanie po raz dziesiąty, mimo że dziewiąta próba była w pełni bezpieczna i mieściła się w liniach. Zamiast przejść dalej, wraca do tego samego manewru, tracąc energię i koncentrację, która przydałaby się przy trudniejszych elementach jazdy, zaplanowanych na tę samą godzinę.
Dlaczego to szkodzi na egzaminie
Egzamin państwowy nie nagradza jazdy idealnej - nagradza jazdę bezpieczną, przewidywalną i zgodną z przepisami. Egzaminator odejmuje punkty za konkretne błędy, nie za brak perfekcji w stylu jazdy. Kursant nastawiony na ideał często reaguje przesadnie na drobną niedokładność, próbując ją natychmiast korygować, co w efekcie wygląda mniej pewnie niż spokojne dokończenie manewru.
Zamiana celu
- Zamiast "idealnie" - cel "bezpiecznie i czytelnie dla innych uczestników ruchu".
- Jedna spokojna korekta podczas parkowania jest w pełni normalna i nie obniża realnie oceny.
- Błąd naprawiony bez paniki wygląda w oczach egzaminatora lepiej niż manewr wykonany bez błędu, ale w napięciu widocznym na każdym ruchu kierownicą.
Skąd bierze się ten wzorzec
Perfekcjonizm za kierownicą często ma źródło poza samą nauką jazdy - to sposób radzenia sobie z lękiem przed oceną, przeniesiony z innych obszarów życia, na przykład ze szkoły czy pracy. Rozpoznanie tego mechanizmu samo w sobie już trochę odciąża, bo pozwala zobaczyć, że problemem nie jest brak umiejętności, tylko zbyt wysoko postawiona poprzeczka.
Jak rozpoznać u siebie ten wzorzec
Sygnałem ostrzegawczym jest sytuacja, w której po dobrze wykonanym manewrze pierwszą myślą jest "ale mogło być lepiej", zamiast uznania, że cel został osiągnięty. Innym sygnałem jest niechęć do przejścia dalej, dopóki dany element nie wyjdzie w sposób subiektywnie doskonały, nawet jeśli obiektywnie jest już bezpieczny.
Rola instruktora
Dobry instruktor nazywa ten wzorzec wprost, zamiast pozwalać kursantowi w kółko poprawiać to samo. W OSK EKSPERT, gdy widzimy, że ktoś goni ideał zamiast trzymać się procedury, mówimy to otwarcie i pokazujemy, jak wygląda wersja manewru, która realnie zda egzamin, zamiast tej, która zadowoli wewnętrznego krytyka.
Ćwiczenie na spokojniejsze podejście
Pomaga świadome ustalenie z góry, ile prób danego manewru wykonujesz podczas jednej jazdy, zanim przechodzisz dalej, niezależnie od tego, czy czujesz się w pełni zadowolony. To uczy kończenia zadania na poziomie "wystarczająco dobrze", który w praktyce jest dokładnie tym, czego oczekuje egzamin.
Perfekcjonizm jako strach przed oceną w przebraniu
Pod nadmiernym dążeniem do idealnej jazdy często kryje się strach przed tym, że jedna niedokładność zostanie odebrana jako dowód niekompetencji. To przekonanie rzadko dotyczy tylko nauki jazdy - zwykle towarzyszy danej osobie też w innych sytuacjach ocenianych. Nazwanie tego mechanizmu wprost, choćby w rozmowie z instruktorem, ułatwia oddzielenie realnych wymagań egzaminu od wewnętrznej presji, która sama sobie je zaostrza.
Jak wygląda zdrowe dążenie do jakości
Nie chodzi o to, żeby przestać się starać - jazda ma być solidna i bezpieczna. Różnica polega na tym, że zdrowe dążenie do jakości kończy się w momencie, gdy cel jest osiągnięty, natomiast perfekcjonizm szuka kolejnych, coraz mniej istotnych niedociągnięć do poprawienia. Umiejętność rozpoznania tego momentu "wystarczająco dobrze" jest równie ważna jak sama technika jazdy.
Co robić, gdy widzisz ten wzorzec u siebie w trakcie jazdy
Najprostszym sposobem na przerwanie spirali poprawek jest z góry ustalona reguła - na przykład dwie próby danego manewru, a potem przechodzisz dalej, niezależnie od tego, czy druga wyszła subiektywnie idealnie. Głośne powiedzenie sobie "to było wystarczająco dobre, jedziemy dalej" brzmi prosto, ale realnie pomaga przełamać automatyczny odruch szukania kolejnej niedokładności.
Perfekcjonizm w części teoretycznej kursu
Ten sam wzorzec pojawia się też przy nauce testów - niektórzy kursanci wracają do tych samych pytań w kółko, żeby osiągnąć wynik stu procent, zamiast przejść przez cały zakres materiału przynajmniej raz. Skuteczniejsze jest rozłożenie nauki na cały zakres pytań, z akceptacją, że część odpowiedzi na początku będzie błędna - to naturalny etap uczenia się, a nie powód do wstydu.
Jeśli rozpoznajesz u siebie ten wzorzec i chcesz popracować nad nim na jazdach, umów się z instruktorem OSK EKSPERT - kontakt lub telefon 797 111 229.